Przejdź do treści głównej
Odmowa i dalsze działania

Czy można wrócić do starej szkody? Terminy, przedawnienie i możliwe dalsze kroki

Myślisz, że na starą szkodę jest już za późno? Niekoniecznie. Sprawdź, kiedy roszczenie do ubezpieczyciela może się przedawnić i czy nadal możesz działać.

Opublikowano: Aktualizacja:

Kobieta oglądająca stare zdjęcie uszkodzonego samochodu znalezione w pudełku z pamiątkami.

Jeśli od decyzji ubezpieczyciela minęło już trochę czasu, łatwo założyć, że sprawa jest zamknięta. W wielu przypadkach to tylko wrażenie, a nie fakt potwierdzony w dokumentach. To, czy nadal można dochodzić roszczenia, zależy nie od samego upływu czasu, tylko od kilku konkretnych okoliczności: rodzaju roszczenia, tego, kiedy zaczął biec termin, czy był przerywany, i jakie dokumenty masz do dyspozycji.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • od czego zależy, czy do starej szkody można jeszcze wrócić,
  • dlaczego termin dla roszczenia z własnej umowy ubezpieczenia i dla roszczenia z OC sprawcy liczy się inaczej,
  • co realnie wpływa na bieg przedawnienia, a co tylko tak wygląda,
  • jakie dokumenty warto zebrać, zanim uznasz sprawę za zamkniętą.

Czy do starej szkody naprawdę można wrócić?

W wielu sprawach tak. Sama okoliczność, że od decyzji ubezpieczyciela minął rok, kilkanaście miesięcy albo więcej, nie przesądza jeszcze o tym, że nic się nie da zrobić. Kluczowe jest to, z jakiego tytułu przysługuje roszczenie (z własnej umowy ubezpieczenia czy z OC sprawcy), kiedy faktycznie zaczął biec termin, czy w międzyczasie doszło do zdarzeń, które ten bieg przerwały, oraz czy masz dokumenty pozwalające to zweryfikować.

Dlatego pierwsze pytanie nie powinno brzmieć „czy na pewno jest już za późno”, tylko „czy w mojej konkretnej sprawie termin rzeczywiście upłynął”. To dwa różne pytania, a odpowiedź na drugie wymaga sprawdzenia dokumentów, nie zgadywania.

Ile realnie masz czasu? Zasada z umowy ubezpieczenia

Kodeks cywilny przewiduje ogólną zasadę: roszczenia z umowy ubezpieczenia przedawniają się z upływem 3 lat (art. 819 § 1 Kodeksu cywilnego). Ta zasada dotyczy roszczeń wynikających z własnej umowy ubezpieczenia, na przykład ubezpieczenia mieszkania, autocasco czy ubezpieczenia na życie.

To jednak nie cała historia. Ten sam przepis przewiduje osobną zasadę dla ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, a sam termin 3 lat liczy się od konkretnego momentu, a nie automatycznie od daty szkody. O obu tych kwestiach piszemy niżej.

A jeśli szkodę wyrządził ktoś inny? OC ma inny licznik

Jeżeli sprawa dotyczy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, czyli poszkodowany dochodzi roszczenia od ubezpieczyciela osoby, która wyrządziła szkodę, obowiązuje inna zasada niż przy własnej umowie. Zgodnie z art. 819 § 3 Kodeksu cywilnego roszczenie poszkodowanego do ubezpieczyciela przedawnia się z upływem terminu przewidzianego dla tego roszczenia w przepisach o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, a jeśli podstawą odpowiedzialności jest niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania, według terminu właściwego dla tej podstawy.

W wielu typowych sprawach z OC, na przykład przy szkodzie komunikacyjnej z OC sprawcy, podstawą odpowiedzialności jest czyn niedozwolony, a wtedy znaczenie ma art. 442¹ Kodeksu cywilnego. Jeżeli podstawa odpowiedzialności jest inna (rzadszy, bardziej złożony przypadek), właściwy termin trzeba ustalić według przepisów dotyczących akurat tej podstawy, a nie automatycznie według art. 442¹.

Zgodnie z art. 442¹ Kodeksu cywilnego roszczenie o naprawienie szkody przedawnia się z upływem 3 lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się (albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć) o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia, nie dłużej jednak niż 10 lat od dnia zdarzenia, które wywołało szkodę. Jeśli szkoda wynika ze zbrodni lub występku, czyli z przestępstwa, termin wydłuża się do 20 lat od dnia jego popełnienia, niezależnie od tego, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie.

Poniżej omawiamy przede wszystkim roszczenia dotyczące szkód majątkowych, na przykład zniszczonego lub uszkodzonego mienia albo pojazdu. Przy szkodzie na osobie, w tym przy roszczeniach osoby małoletniej, obowiązują dodatkowe, odrębne reguły przedawnienia, dlatego takich terminów nie należy ustalać według tego uproszczonego schematu, tylko sprawdzać je indywidualnie.

Właśnie dlatego przy starszej szkodzie majątkowej z OC nie warto zgadywać ani zakładać z góry, że obowiązują dokładnie 3 lata. Rzeczywisty termin zależy od tego, kiedy dowiedziałeś się o szkodzie i o osobie odpowiedzialnej, od daty samego zdarzenia, a czasem także od tego, czy sprawa miała charakter przestępstwa.

Od czego zaczyna się liczyć termin i co go przerywa

Bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne (art. 120 § 1 Kodeksu cywilnego). W praktyce proste liczenie „od dnia szkody” bardzo często jest zbyt dużym uproszczeniem, zwłaszcza przy roszczeniach z OC, gdzie liczy się moment dowiedzenia się o szkodzie i o osobie zobowiązanej.

Kodeks cywilny przewiduje też, że bieg przedawnienia przerywa się przez zgłoszenie ubezpieczycielowi roszczenia lub zdarzenia objętego ubezpieczeniem, a następnie zaczyna biec na nowo od dnia, w którym zgłaszający otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia (art. 819 § 4 Kodeksu cywilnego).

Kluczowe jest tu jedno rozróżnienie, które warto rozdzielić na dwie sytuacje.

Pierwsza dotyczy sprawy, w której procedura odwoławcza u ubezpieczyciela faktycznie jeszcze trwa. Sąd Najwyższy wyjaśnił (sygn. V CSK 5/14 oraz IV CSK 472/18), że dopóki tak jest, na przykład toczy się przewidziana w warunkach ubezpieczenia procedura odwołania czy zażalenia, pismo ubezpieczyciela nie musi mieć charakteru oświadczenia kończącego postępowanie w rozumieniu art. 819 § 4. Dla ponownego rozpoczęcia biegu terminu znaczenie ma dopiero pisemne, definitywne stanowisko, które faktycznie kończy sprawę.

Druga sytuacja dotyczy tej samej szkody po definitywnym zakończeniu sprawy. Sąd Najwyższy w wyroku z 25 lutego 2022 r. (sygn. II CSKP 155/22) wskazał, że kolejne zgłoszenie tej samej w istocie, już zakończonej szkody nie może na powrót otworzyć terminu do zaspokojenia roszczenia odszkodowawczego. Sąd zaznaczył, że przyjęcie odmiennej koncepcji czyniłoby roszczenia odszkodowawcze w zasadzie nieprzedawnialnymi, skoro po każdorazowej odmowie kolejne zgłoszenie ubezpieczycielowi tej samej szkody miałoby przerywać bieg przedawnienia.

Dla praktyki oznacza to jedno: nie da się z góry założyć, że napisanie kolejnego pisma w starej sprawie automatycznie zabezpiecza termin. Jeśli postępowanie u ubezpieczyciela wciąż faktycznie trwa, liczy się dopiero jego definitywne zakończenie. Jeśli sprawa była już wcześniej zamknięta w sposób ostateczny, samo ponowne zgłoszenie zwykle nie otwiera terminu na nowo. Właśnie dlatego przy starej sprawie kluczowe są daty i treść całej korespondencji, a nie samo wrażenie, że „coś się pisało”.

Reklamacja i Rzecznik Finansowy: co naprawdę wpływa na przedawnienie

Reklamacja skierowana do ubezpieczyciela sama w sobie niczego nie przesądza. To, czy takie pismo wpływa na bieg przedawnienia, zależy nie od nazwy dokumentu, tylko od tego, czy rzeczywiście zawiera zgłoszenie roszczenia lub zdarzenia w rozumieniu art. 819 § 4 Kodeksu cywilnego, czy jest elementem wciąż trwającego postępowania likwidacyjnego lub odwoławczego, oraz czy sprawa nie została już wcześniej definitywnie zakończona.

Nie zakładaj więc, że samo wysłanie kolejnej reklamacji po latach automatycznie zabezpiecza termin w starej, już rozstrzygniętej sprawie.

Wniosek o przeprowadzenie postępowania interwencyjnego u Rzecznika Finansowego nie przerywa biegu przedawnienia dochodzonego roszczenia. Rzecznik Finansowy sam to potwierdza. To ważna informacja, bo łatwo założyć, że skoro sprawa trafiła do Rzecznika, to termin „stoi”.

Inaczej działa postępowanie pozasądowe (polubowne) prowadzone przez Rzecznika Finansowego jako podmiot uprawniony do pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich. Zgodnie z art. 36 ustawy z dnia 23 września 2016 r. o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich wszczęcie takiego postępowania przerywa bieg przedawnienia roszczenia będącego przedmiotem sporu, a termin nie biegnie na nowo aż do zakończenia postępowania. Warunkiem jest złożenie skutecznego wniosku, spełniającego podstawowe wymogi formalne. Jeżeli jednak taki wniosek zostałby złożony wyłącznie w celu sztucznego przerwania biegu przedawnienia, bez rzeczywistej woli polubownego rozwiązania sporu, skutek ten może zostać zakwestionowany i podlegać ocenie sądu.

Jeżeli termin może być bliski upływu, nie zakładaj, że zwykłe kolejne pismo go zabezpieczy. Najpierw trzeba ustalić, jaki termin ma zastosowanie w Twojej sprawie i jakie wcześniejsze czynności faktycznie wpłynęły na jego bieg.

Czy po upływie terminu roszczenie po prostu znika?

Nie do końca, i to kolejny punkt, który często bywa upraszczany. Zgodnie z art. 117 § 2 Kodeksu cywilnego po upływie terminu przedawnienia ubezpieczyciel może uchylić się od zaspokojenia roszczenia, powołując się na przedawnienie. To ubezpieczyciel decyduje, czy z tego zarzutu skorzysta, a przepis nie działa automatycznie, bez żadnej reakcji z jego strony.

Nie oznacza to jednak, że upływ terminu jest nieistotny albo że zgłoszenie roszczenia po terminie daje realną szansę na wypłatę. Dlatego rzetelna ocena terminu, zanim uznasz sprawę za zamkniętą, ma większe znaczenie niż liczenie na to, że temat sam się przypomni ubezpieczycielowi.

Jakie dokumenty warto zebrać, zanim ocenisz sprawę

Jeśli chcesz sprawdzić, czy Twoja stara sprawa nadal daje podstawy do działania, przygotuj to, co masz:

  • decyzję ubezpieczyciela z datą jej wydania i doręczenia,
  • kosztorys albo wycenę szkody,
  • potwierdzenie zgłoszenia szkody ubezpieczycielowi,
  • całą korespondencję (maile, pisma, reklamacje) z datami,
  • informację, czy sprawa dotyczyła własnej umowy ubezpieczenia, czy OC sprawcy,
  • informację, czy zdarzenie wiązało się z jakimkolwiek postępowaniem karnym.

Bez tych dokumentów trudno rzetelnie ocenić, kiedy zaczął biec termin i czy był przerywany. Zgadywanie w tym miejscu jest złym rozwiązaniem: łatwo zbyt wcześnie zrezygnować z możliwości dalszego działania albo stracić czas na sprawę, która rzeczywiście jest już zamknięta.

Czy znalezienie nowych dokumentów otwiera starą sprawę?

Samo znalezienie nowego kosztorysu, zdjęć, faktury czy dodatkowej wyceny nie uruchamia terminu przedawnienia od nowa i nie przywraca roszczenia, które już się przedawniło. Taki dokument może być jednak istotnym materiałem przy ocenie wysokości lub zasadności roszczenia, jeżeli w Twojej sprawie nadal istnieje możliwość jego dochodzenia.

Kiedy szczególnie warto wrócić do starej sprawy

Powrót do starej sprawy ma sens zwłaszcza wtedy, gdy:

  • od początku miałeś wrażenie, że wypłata była zaniżona,
  • kosztorys był niezrozumiały albo podejrzanie niski,
  • dopiero teraz porównujesz decyzję z realnymi kosztami naprawy lub odbudowy,
  • znalazłeś stare dokumenty i widzisz w nich coś, co się nie zgadza,
  • sprawa mogła dotyczyć przestępstwa, na przykład prawomocnie skazanego sprawcy, a nie zwykłego zdarzenia losowego.

W każdej z tych sytuacji sensowny pierwszy krok jest ten sam: sprawdzić dokumenty i ustalić, jaki termin faktycznie obowiązuje, zanim uzna się sprawę za zamkniętą.

Jak OdwołAI może pomóc przy starej szkodzie

Jeżeli masz starą decyzję i chcesz sprawdzić, czy nadal są w niej błędy lub rozbieżności, punktem wyjścia może być analiza decyzji ubezpieczyciela. W ramach tej usługi otrzymujesz raport wskazujący błędy i zaniżenia w decyzji, podstawy prawne oraz wskazanie dalszych kroków w zakresie objętym analizą.

Usługa ta nie obejmuje jednak ustalenia, czy Twoje konkretne roszczenie jest już przedawnione. To, jaki termin obowiązuje w Twojej sprawie i czy nadal biegnie, wymaga odrębnej oceny na podstawie dokumentów i historii korespondencji, opisanej wyżej w tym artykule.

Podsumowanie

Nie każda stara szkoda jest stracona. To, że od decyzji ubezpieczyciela minęło trochę czasu, nie oznacza automatycznie końca sprawy. W przypadku własnej umowy ubezpieczenia zasadą jest termin 3 lat. Przy typowej szkodzie deliktowej z OC sprawcy znaczenie mają reguły art. 442¹ Kodeksu cywilnego. Jeżeli odpowiedzialność objęta OC wynika z innej podstawy, termin trzeba ustalić według przepisów właściwych dla tej podstawy.

Zgłoszenie ubezpieczycielowi roszczenia lub zdarzenia objętego ubezpieczeniem przerywa bieg przedawnienia na zasadach art. 819 § 4 Kodeksu cywilnego. Po definitywnym zakończeniu tej samej sprawy nie można jednak zakładać, że ponowne zgłoszenie tej samej szkody ponownie otworzy termin. Wniosek o interwencję Rzecznika Finansowego terminu nie przerywa. Dlatego nie zakładaj, że jest już za późno, ale też nie zakładaj, że kolejne pismo automatycznie coś zmieni. Najpierw sprawdź dokumenty swojej sprawy.

Źródła